phone icon search icon
secondary menu iconsecondary menu icon

MENU

secondary menu icon secondary menu icon
Ryszard Chomka

Ryszard Chomka

Instruktor kategorii: A, A1, A2.
Staż pracy instruktora: 4 lata.
Wykształcenie: wyższe
Uczy w języku: polskim

Kursy które prowadzę

Cześć Rysiek, jak spędzasz wolny czas?
Cześć, praca jest moją pasją, uwielbiam jeździć na motocyklu. Poza tym trenuję boks, a także jestem instruktorem jazdy na nartach.


Gdzie jeździsz na wakacje?

Bardzo różnie. Czasem chilloutuję, ale częściej na aktywnie.


Oglądasz jakiś sport?

Jak już to boks. 


Jakiej muzyki słuchasz?
Zdecydowanie rockowej.


Filmy czy seriale?

To i to, najbardziej lubię filmy akcji oraz dramaty psychologiczne.


Ulubione danie?
Schabowy z frytkami i surówką.


Dlaczego zostałeś instruktorem?

Jestem na tzw. aktywnej emeryturze.Po 20 latach w biurze, stwierdziłem, że z mojego hobby – motocykli – zrobię pracę. Tamten etap pozostał za mną, jednak nadal czerpię z tego doświadczenia korzyści. Pracowałem jako szef działu konstrukcyjnego maszyn budowlanych znanej, dużej firmy. Wiedza zdobyta w tamtym czasie, owocuje do dzisiaj. W Akademii zajmuję się bowiem także prowadzeniem szkoleń z zakresu obsługi maszyn budowlanych i drogowych oraz kursów UDT. 


Co najbardziej lubisz w pracy instruktora?

Lubię to co robię, gdy widzę, że ludzie wchodzą na następny poziom i jazda zaczyna sprawiać i frajdę, to frajdę wówczas mam i ja.

Jakie napotkałeś największe wyzwanie?

Co prawda nie jako instruktor prawa jazdy, lecz instruktor narciarski. Osoba którą uczyłem powiedziała mi, że ma osobę która także chce się nauczyć jeździć. Szkopuł polegał na tym, że jest to osoba… niewidoma. Mnie zamurowało, jak nauczyć kogoś takiego? Rozmówca powiedział, że co to za problem, skoro tamta osoba nie boi się prędkości? Trzeba gwizdać, by wiedziała co robić. Udało mi się to. Z kolei jako instruktor prawa jazdy miałem klienta, któremu odmówili w kilku OSK z powodu warunków fizycznych. Osoba została przyjęta, nauczona, zdała i jeździ do dzisiaj

Brzmi interesująco, coś jeszcze masz do dodania?

Przychodzą osoby z dosyć przeciętną fizyko-motoryką, nagle notują progres i jazda zaczyna sprawiać im radość.


Masz w repertuarze jakąś złota radę?

Pójście na kurs z otwartym umysłem – z chęcią nauczenia się, a nie pokazania jakimś to się nie jest kozakiem. Systematyczne wyjeżdżanie godzin bez przerw.


Jak najlepiej przygotować się do egzaminu praktycznego?
Wyjeżdżenie tylu godzin co potrzeba, przeprowadzenie symulacji egzaminu pod kątem stresu, działa to odprężająco na właściwym egzaminie.

Najtrudniejsze zadanie na egzaminie to?

Slalom szybki.


A najtrudniejszym miejscem na egzaminie jest? 

Strefa ograniczonego ruchu na Brochowie, strefa zamieszkania. 


Jaki jest najprostszy błąd popełniany na egzaminie?

Niezapięcie kasku.

Coś dodasz na koniec od siebie? 

Bądźcie systematyczni, korzystajcie z wiedzy instruktora, bądźcie świadomi zalet – np. tego, że można wynająć plac manewrowy w WORD.