Cześć Krzysiek, co lubisz robić po pracy?
Gdy mam trochę czasu jeżdżę kamperem po całej Europie, a także gram w siatkówkę i siatkówkę plażową – również na turniejach, z sukcesami.
Jak to się stało, że zostałeś instruktorem?
Co Ci się podoba w tej pracy?
Brak monotonii, jeszcze nigdy nie spotkałem w czasie pracy dwóch takich samych osób. Każdy adept to nowe wyzwanie. Poza tym lubię uczyć: prowadziłem kursy UDT oraz maszyn budowlanych, szkoliłem instruktorów prawa jazdy, prowadziłem zajęcia z zakresu tzw. kodu 95, przewozu zwierząt, oraz napełniania i opróżniania zbiorników NO. Prowadziłem nawet kurs języka migowego.
Jak zatem najlepiej przygotować się do egzaminu?
Nie jest to skok na bungee, ani ze spadochronem. Utrzymać koncentrację i zredukować stres.
Jak to się stało, że zostałeś instruktorem?
W latach ’80 byłem etatowym wykładowcą i instruktorem nauki jazdy. Po upadku komunizmu
zostałem kierowcą w transporcie międzynarodowym, pracowałem także w logistyce i
spedycji. W 2008 roku zrobiłem uprawnienia instruktora doskonalenia techniki jazdy.





