Od kiedy pracujesz jako instruktor?
Instruktorem jestem od 1978 roku. To już kilka dekad doświadczenia, ale nadal lubię to robić. I właśnie to był główny powód, dla którego wybrałem ten zawód — bo po prostu sprawia mi przyjemność.
Co najbardziej cenisz w tej pracy?
Kursantów. Każdy jest inny, każdy ma swoją historię, swoje tempo, swoje obawy. Praca z ludźmi w tak bezpośredni sposób daje mi ogromną satysfakcję.
A co uznałbyś za największe wyzwanie w szkoleniu?
Szkolenie osób z niepełnosprawnościami. Wyszkoliłem ok. dziesięć takich osób i każda z nich nauczyła mnie czegoś nowego. To inna dynamika, inne podejście, ale efekt końcowy jest równie satysfakcjonujący.
Pamiętasz jakąś zabawną sytuację z jazd?
Oczywiście! Kiedyś kursant szukał świateł mijania w… przyczepie. Brzmi absurdalnie, ale takie rzeczy też się zdarzają. Śmiechu było co niemiara.
Masz jakąś złotą radę dla przyszłych kierowców?
Tak — kultura jazdy i szacunek dla innych uczestników ruchu. Jeśli tego brakuje, to nawet świetna technika nie wystarczy, żeby być dobrym kierowcą.
Jak najlepiej przygotować się do egzaminu?
Trzeba przede wszystkim opanować stres. Wiedza to jedno, ale jeśli emocje wezmą górę, łatwo popełnić prosty błąd.
Jakie zadanie egzaminacyjne jest najtrudniejsze?
Zawracanie na rondzie Jagodno — technicznie wymagające, a do tego sporo się tam dzieje. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.
A które miejsce w strefie egzaminacyjnej budzi największy respekt?
Wyjazd z DORD — to moment, w którym kursanci czują największe napięcie, bo egzamin dopiero się zaczyna, a trzeba od razu dobrze ruszyć i włączyć się do ruchu.
Najprostszy, a najczęściej popełniany błąd?
Nieupewnienie się o możliwości jazdy. To niby oczywiste, ale przez stres często pomijane.
Co robisz po godzinach, gdy nie szkolisz za kółkiem?
Żegluję. To moja wielka pasja. Lubię też pływać, a wakacje zawsze spędzam nad morzem. Oglądam również komedie romantyczne, a muzycznie — reggae to mój klimat.
Ulubione danie?
Nic nie przebije dobrze przygotowanego zraza wołowego, zawijanego i pełnego smaku.
Chciałbyś dodać coś od siebie na koniec?
Tak – słuchajcie uważnie swojego instruktora i uzbrójcie się w cierpliwość. Nauka jazdy to proces, który wymaga czasu. Ale efekty — są tego warte.


