Od kiedy jesteś instruktorem?
Instruktorem jestem od listopada 2025 roku, ale z motoryzacją jestem związana od ponad 20
lat, głównie przez motosport.
Dlaczego wybrałaś pracę instruktora nauki jazdy?
Bo to idealne połączenie mojej pasji do motoryzacji z pracą z ludźmi. Praca za biurkiem
szybko pokazała mi, że potrzebuję dynamiki i kontaktu z drugim człowiekiem. Tutaj każdy
dzień wygląda inaczej, a ja mogę realnie wpływać na to, jak ktoś zaczyna swoją drogę za
kierownicą. Doświadczenie związane z motosportem chcę przekazywać w sposób przystępny
i cierpliwy, dbając o to, by moi kursanci stawali się bezpiecznymi i pewnymi siebie
kierowcami.
Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Momenty przełomowe. Kiedy kursant, który na początku się boi, nagle zaczyna czuć się
pewnie i czerpać radość z jazdy. A później telefon: „Zdałem!” – to jest najlepsze uczucie.
A co jest największym wyzwaniem podczas szkolenia?
Nauczenie kursantów przewidywania sytuacji na drodze. Często skupiają się tylko na tym, co
jest tuż przed autem, a nie widzą szerszego kontekstu – pieszych, rowerzystów czy
dynamicznie zmieniającej się sytuacji.
Pamiętasz jakąś zabawną sytuację z kursu?
Tak! Po łuku i omówieniu świateł powiedziałam, że teraz przechodzimy do płynów. A
kursantka z uśmiechem: „Super, bo bardzo chce mi się pić” — i sięgnęła po wodę do plecaka.
Czasem komunikacja potrafi zaskoczyć.
Masz swoją złotą radę dla przyszłych kierowców?
Pamiętaj, że każdy kiedyś zaczynał. Cierpliwość i wzajemny szacunek to najlepsze systemy
bezpieczeństwa, jakie mamy w aucie.
Jak najlepiej przygotować się do egzaminu?
Najprościej? Ze mną. A tak serio — solidne przygotowanie, powtarzalność i zaufanie do
procesu nauki.
Co jest najtrudniejsze na egzaminie?
Technika jazdy jest do wypracowania, ale największym wyzwaniem jest opanowanie stresu
pod okiem egzaminatora.
A najtrudniejsze miejsce w strefie egzaminacyjnej?
Przygotowuję kursantów tak, żeby znali wszystkie trudne miejsca i się ich nie bali. Po dobrze
przepracowanym kursie – takich miejsc po prostu nie ma.
Najczęstszy błąd kursantów?
Nieupewnienie się na łuku. Prosta rzecz, ale przez stres często pomijana.
Co robisz w wolnym czasie?
Kocham dobre kino, ambitny teatr, gotowanie i jazdę motocyklem. Lubię też pływać i
oglądać tenis oraz motosport.
Czego lubisz słuchać i co jeść?
Muzycznie — od glam rocka po cięższe, alternatywne brzmienia.
A jeśli chodzi o jedzenie… cienka, włoska pizza zawsze wygrywa.
Jak wakacje, to gdzie?
Najlepiej jesienią, aktywnie nad polskim morzem.
Chciałabyś coś dodać na koniec?
Jazda samochodem to wolność, nie powód do stresu. Jeśli boisz się pierwszej lekcji —
spokojnie, razem zamienimy ten lęk w satysfakcję.


